Facebook RSS Kanał YouTube

Dlaczego bieg

Biegam, bo lubię te samotne chwile, godziny, dni, gdy jestem sama ze swoimi osobistymi sprawami i mogę je bez zakłóceń przemyśleć. Wolna od codzienności, głosów, próśb i roszczeń bliskich mi osób, od których chcę się czasem na chwilę oderwać. Do których z radością wracam po łyknięciu sporej dawki świeżego powietrza. Po dołożeniu kolejnego klocka tej układanki, z której buduję wspaniałą figurę, dobre samopoczucie, sprawność, radość!

 

foto: Ricco

Biegam, bo towarzyszy mi druga osoba, w której towarzystwie czuję się dobrze. Możemy wtedy biegać wspólnie, w milczeniu lub możemy „prześmiać” i „przegadać” cały dystans. Nie zauważyć nawet, że zostawiliśmy za sobą kilka-, kilkanaście lub kilkadziesiąt kilometrów bez oznak nudy, a wręcz - rozbudzając nowe emocje, planując kolejny trening.

 

Biegam, bo jestem z grupą innych początkujących, weteranów, „nieprzekonanych” i „uzależnionych”. W towarzystwie kilku lub kilkunastu osób, dla których jest to tysięczny trening lub nowa przygoda z tym czymś, o czym tak wiele się mówi i pisze.

 

Często inni nie rozumieją co widzę w tym bieganiu. Zawsze podzieleni będziemy na dwie grupy. Na tych, którzy spróbowali, uwierzyli, wytrzymali i na tych, którym nie udało się dotrwać do tej granicy, po przekroczeniu której bieganie już nie męczy, ale daje absolutnie wszystko!

 

Dziś bieganie staje się popularnym sportem masowym, a amatorskich imprez biegowych przybywa w kraju z roku na rok z dynamiką godną podziwu! Są to imprezy na wszelkich dystansach: 1-3km, 5km, 10km, 12km, 15km, 21km, 42km i dłuższe. Biegamy po asfalcie, po lasach, górach, na bieżniach, pod ziemią (stare kopalnie), wiosną, jesienią, latem i zimą. Biegi trwają po kilka minut lub nawet kilka dni – każdy znajdzie coś dla siebie.

 

Start w takiej imprezie wnosi wiele w dalszy rozwój osoby biegającej. Podczas trwania zawodów często zadaję sobie pytanie: „Dlaczego ja się tak męczę, po co mi to? To już nie jest przyjemne!”. Wszystko jednak zmienia się zaraz po przebiegnięciu linii mety. Po opanowaniu oddechu i … łez, które się cisną do oczu, gdy obejmują Cię koleżanki z gratulacjami. Euforia rozsadza Cię od wewnątrz! Uwierz mi!

 

Potem wszystko toczy się już całkiem naturalnie. Zwiększasz dystans i częstotliwość przebieganych kilometrów oraz ilość imprez biegowych. Startujesz w pełnowymiarowych biegach maratońskich wraz z tysiącami innych zapaleńców. Z przyjemnością przemierzasz kilometry maratońskie poznając nowych przyjaciół w trakcie biegu oraz zaraz po nim, bo za linią mety każdy należy do wielkiej, ale też - elitarnej rodziny.

 

Do której Ty już też należysz! :)

 

Komentarze

Pogoda Wrocław z serwisu

BlogRSS

zobacz więcej
TRASA jest KOBIETĄ - mamy dowód
Data: 03/03/2016

W czwartkowy wieczór Ola zapytała czy nie wybiorę się pobiegać po lesie. Znaczy się czy nie pojadę na Rajd "Róża Wiatrów" do Puszczy Zielonka, na trasę „lajtową” ...