Facebook RSS Kanał YouTube

Kobieta w buszu

Miałam przyjemność doświadczyć „365 dni bez zapałek” …dzięki egzemplarzowi recenzyjnemu. Wspólnie z bohaterką przeniosłam się do jej „lasu”, obcowałam z przyrodą i naturą. Podziwiałam jej upór, ale też i rozumiem momenty zwątpienia, gdyż „liznęłam” odrobinę survivalu. Ekscytujące jest uczestnictwo w takim wyzwaniu i przeżycie takiej przygody, choćby dzięki książce. Przyglądanie i dopingowanie bohaterki w podjętych działaniach, aby się nie poddała, aby wytrwała, dlatego z wielką przyjemnością portal Kobiety na Medal objął patronat medialny nad książką.

 

foto: I.Trzęsicka

 

Szczególnie w głowie utkwiło mi pierwsze zdanie - „Dopiero, gdy zamieszkałam w lesie, zrozumiałam, że właściwie nic o nim nie wiem. Podobnie jest, gdy postanowisz wspólnie z przyjaciółmi wynająć mieszkanie – niby znasz ich na wylot, ale naprawdę poznajesz, kiedy zostają twoimi współlokatorami” Na pozór banalne, lecz wystarczy zagłębić się w nie bardziej, aby odkryć, że tym  współlokatorem czasami jesteśmy dla siebie sami!

 

Wypalona zawodowo Claire Dunn podejmuje decyzję o rzuceniu pracy, lukratywnej posady i wygodnego życia i spędzeniu całego roku w zupełnej dziczy, w ramach programu survivalowego. Nie spodziewa się jednak tego, co przeżyje, kiedy znajdzie się w swoim nowym domu – w buszu, w  którym zagrożenie czyha na każdym kroku, a dzień w dzień trzeba walczyć o schronienie, wodę, ogień i jedzenie. Hipnotyzujący reportaż o kobiecie, która zrezygnowała ze wszystkich wygód, by na rok zamieszkać w australijskim buszu.

 

foto:I.Trzęsicka

 

Opowieść Claire odsłania się przed czytelnikiem na tle zmieniających się pór roku. Bohaterka przybywa do buszu latem – jest jeszcze wtedy pełna optymizmu i ideałów, ale wkrótce staje przed ogromnymi wyzwaniami natury fizycznej. Musi między innymi:

 

  • zbudować sobie schronienie,
  • zdobyć pożywienie i wodę pitną,
  • uchronić się przed okropnymi insektami,
  • rozpalić ogień, nie mając przy sobie nawet jednej zapałki,
  • nauczyć się, jak żyć w buszu i jak w nim przetrwać, by się nie załamać.

 

Kiedy jednak lato się kończy, Claire doświadcza załamania nerwowego. Czy uda jej się stawić czoła wszystkim wyzwaniom? Czy uda jej się nawiązać więź z własnym wnętrzem, by odnaleźć sens życia? Czy uda się jej wytrwać? Ja już wiem! Teraz czas na Was! Zapraszam do księgarni i do udziału w konkursie.

 

Dla czytelniczek portalu mam 3 egzemplarze książek „365 dni bez zapałek”. Zastanawiałam się nad tematem konkursu i myślę, że taki będzie odpowiedni: opisz swoją najciekawszą/najdziwniejszą/najbardziej ekstremalną przygodę. Piszcie pod tekstem, a autorki najciekawszych trzech historii nagrodzę książką. Na Wasze wpisy czekam do piątku (11 grudnia 2015r.), a dzień później podam do kogo przyjdzie jeszcze Mikołaj z prezentem :)

 

Irena Trzęsicka

---

O autorce - Claire Dunn przez wiele lat pracowała na rzecz stowarzyszenia The Wilderness Society. Aktualnie jest freelancerem – zajmuje się dziennikarstwem. Pisze między innymi dla takich czasopism jak „The Age” oraz „The Sydney Morning Herald”. Pasjonatka dzikiej strony życia i wszystkiego, co przybliża człowieka do natury.

Komentarze

Pogoda Wrocław z serwisu

BlogRSS

zobacz więcej
TRASA jest KOBIETĄ - mamy dowód
Data: 03/03/2016

W czwartkowy wieczór Ola zapytała czy nie wybiorę się pobiegać po lesie. Znaczy się czy nie pojadę na Rajd "Róża Wiatrów" do Puszczy Zielonka, na trasę „lajtową” ...